sobota, 4 stycznia 2014

Od Larkina C.D Sharp

- To czytasz źle- powiedział Larkin. Był to trochę jak warknięcie.
- Larkin jest bardzo miły- uśmiech zagościł na pysku Antitei- Tylko nieufny.
Basior usiadł na ziemi.
- Nie jestem fanem zarywania do każdej napotkanej wadery- powiedział- Ale ty tego nie zrozumiesz, co?
Sharpnes ździwiła się lekko.
- Jestem empatą- uchylił lekko łeb- W mojej rodzinnej ziemi, jesteśmy obdarzeni kilkoma darami, ale tylko jeden jest bardzo rozwinięty. Moja siostra była sybillą, to znaczy że czytała z twarzy. Brat był iluzjonistą, potrafił naginać rzeczywistość. Ale... Moja kuzynka była Istotą Naturalną, władała żywiołami. Może u was jest to "normalne", ale tylko dlatego że nie rozumiecie żywiołów.
Sharp, Anti i Ann spojrzały na niego dziwnie.
- Jak to... Rozumieć?- zapytała Ann.
- Słyszeć. One są dla mojej kuzynki jak rodzina.

Reszta? Nie ma tak że nagle wszyscy tak maja :3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz